Na co stać GKS Kołbaskowo-Przecław w rundzie wiosennej? Po zimowych przygotowaniach, kilku wzmocnieniach kadrowych i mieszanych wynikach sparingów zespół jest gotowy do walki. Pierwszy wiosenny mecz już w sobotę. Warto przyjść, bo GKS to gwarancja emocji i wielu bramek.
Okres przygotowawczy przed rundą wiosenną klasy okręgowej nie należał do najłatwiejszych dla GKS-u Kołbaskowo-Przecław. Jak przyznaje Bożena Jakubczak, działaczka klubu, zimowe warunki pogodowe mocno pokrzyżowały plany.
Okres przygotowawczy w tym roku był wyjątkowo niekorzystny dla większości zespołów. Nam również dał się we znaki. Mimo to udało nam się stworzyć plan treningowy, który poprawia zarówno umiejętności indywidualne, jak i zespołowe. Rozegraliśmy cztery sparingi, wygrywając dwa. Dwa pozostałe mecze zakończyły się wysokimi przegranymi, co wskazuje, że trzeba przeanalizować taktykę i wyłapać obszary wymagające poprawy – mówi Jakubczak.
Działaczka podkreśla również cele klubu na rundę wiosenną.
Naszym celem pozostaje utrzymanie w środku tabeli przy jak najmniejszej liczbie przegranych meczów. Wiemy, że runda będzie wymagająca, bo rywale nie odpuszczają, a nasza grupa jest silna, ale jesteśmy dobrej myśli. Liczymy, że przynajmniej pięć spotkań będzie w naszym zasięgu. I oczywiście – potrzebujemy wsparcia kibiców. To nasz dwunasty zawodnik.
Trener Arkadiusz Sztadilów dodaje, że zimowa przerwa wpłynęła na przygotowania w sposób znaczący.
Z zaplanowanych ośmiu tygodni intensywnych treningów udało nam się przeprowadzić cztery. Podobnie wyglądały sparingi – z sześciu rozegraliśmy cztery. Na rundę wiosenną będziemy koncentrować się na każdym kolejnym meczu, z myślą, żeby na koniec sezonu uplasować się jak najwyżej. Mamy też kilku młodych, perspektywicznych zawodników, których chcemy włączyć do pierwszego składu. Chcę żeby zaczęli odgrywać znaczącą role w drużynie – mówi szkoleniowiec.
Sparingi, mimo że mieszane w wynikach, pozwoliły trenerom wyciągnąć cenne wnioski. Ostatni mecz kontrolny w Przecławiu przeciwko WB Wołczkowo-Bezrzecze zakończył się porażką 4:8, ale pokazał zarówno atut ofensywy, jak i słabe punkty w obronie. Wcześniej GKS wygrał 3:1 z Odrzanką Radziszewo, 10:1 z Future Szczecin i przegrał 2:7 z Rybakiem Trzebież.
A jak wygląda GKS okiem kibica, który obserwował wszystkie sparingi? Kris Śledzik podzielił się na fejsbuku swoimi wrażeniami. Zauważył, że GKS to ciekawy zespół, ale martwi go kilka rzeczy.
Po pierwsze, dlaczego drużyna cała nie broni, zdając się tylko na linię obrony i umiejętności bramkarza? Po drugie, dlaczego w drużynie doświadczonych zawodników nie znajdzie się ten z charakterem, który w kryzysowych sytuacjach potrafi zjednoczyć, podnieść drużynę?
Dodał także, że zespół w momencie, kiedy traci dwie bramki, kładzie się na murawie i nie walczy o odwrócenie wyniku, a przyjmuje kolejne gole jak prezenty.
Na koniec dodał: Trzymam za Was kciuki, kiełbasy do góry, walka, serducho, głowa, z wątroby!!!!!
Zimowa przerwa przyniosła też zmiany kadrowe. Do zespołu dołączyli stoper Vadym Stetsiuk z Ukrainy, ofensywny pomocnik Marcin Misiek (wcześniej Jeziorak Szczecin) oraz boczny obrońca Michał Ożgo (ze Stali Szczecin). Z klubu odszedł natomiast Mateusz Czerwonka (przeniósł się do Niemiec).
Runda wiosenna rozpocznie się wyjazdowym spotkaniem z Osadnikiem Myślibórz w sobotę, 14 marca o godz. 15. Pierwszy mecz przed własną publicznością odbędzie się tydzień później, 21 marca o godz. 14.30, a rywalem będzie Mierzynianka Mierzyn. Klub wciąż czeka na termin zaległego spotkania z FASE Szczecin, pierwotnie zaplanowanego na 7 marca, który został przełożony na kwiecień.
Na chwilę obecną GKS Kołbaskowo-Przecław zajmuje 11. miejsce w II grupie klasy okręgowej z dorobkiem 17 punktów.

