Strona Kołbaskowo.eu używa plików cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie.

  • Sport
  • Ogromna stawka meczu przy Twardowskiego. Pogoń podejmuje Koronę

Ogromna stawka meczu przy Twardowskiego. Pogoń podejmuje Koronę

Dziś Pogoń gra w Szczecinie z Koroną Kielce. Waga tego meczu dla Portowców jest ogromna: zwycięstwo pozwoli awansować z 14. na 8. miejsce i zbliżyć się do strefy pucharowej na zaledwie cztery punkty. Z kolei porażka utrzyma ich na dole tabeli z kruchą, dwupunktową przewagą nad znajdującą się w strefie spadkowej Legią Warszawa.

Po trzech kolejnych zwycięstwach (Z Arką, Górnikiem i Widzewem) piłkarze Pogoni Szczecin musieli przełknąć gorycz porażki w Częstochowie z Rakowem. Okazja do rehabilitacji jest dziś, o godzinie 19 Portowcy podejmą na stadionie im. Floriana Krygiera Koronę Kielce. Szczecinianie liczą, że przed własną publicznością dopiszą do ligowego dorobku kolejne trzy punkty.
Do momentu przygotowania materiału sprzedano 12 666 biletów. Wszystko wskazuje na to, że poniedziałkowe spotkanie przy Twardowskiego obejrzy z trybun około 12–13 tysięcy kibiców, czyli wyraźnie mniej niż wynosi średnia frekwencja na meczach Pogoni.


Korona Kielce zajmuje obecnie 11. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Zespół z województwa świętokrzyskiego zgromadził 33 punkty. W ostatnich tygodniach kielczanie pokonali 2:1 Bruk-Bet Termalikę Nieciecza oraz 2:0 Radomiaka Radom, natomiast przegrali 0:2 z Motorem Lublin i 1:2 z Lechem Poznań. Jesienią Portowcy przegrali w Kielcach 0:1 po bramce byłego piłkarza Pogoni Dawida Błanika. W całej historii ligowych spotkań obie drużyny mierzyły się dotąd 30 razy. Pogoń wygrała 12 meczów, 13 zakończyło się remisem, a 5 razy zwyciężali kielczanie. Bilans bramkowy to 45:31 dla szczecińskiego zespołu.


Najgroźniejszym zawodnikiem Korony wydaje się obecnie Mariusz Stępiński. 30-letni napastnik, który zimą trafił do Kielc z Omonii Nikozja, ma za sobą występy m.in. w Arisie Limassol, Lecce, Hellasie Werona, Chievo Werona czy Nantes. W reprezentacji Polski rozegrał cztery spotkania. W barwach Korony wystąpił dotąd w sześciu meczach i zdobył trzy gole.
Pogoń będzie musiała poradzić sobie bez kilku zawodników. Z powodu kontuzji nie zagrają Rajmund Molnar i Linus Wahlqvist, a za kartki pauzują Kellyn Acosta i Hussein Ali. W zespole z Kielc zabraknie natomiast kontuzjowanego Konrada Matuszewskiego.
Przed spotkaniem trener Pogoni Thomas Thomasberg podkreśla, że jego zespół pracuje nad poprawą gry po ostatnim meczu.

Oczywiście robimy wszystko, aby być lepsi niż w meczu z Rakowem. Chcemy być lepsi pod presją. Gdy rywal ma piłkę, to musimy lepiej reagować. W Częstochowie mieliśmy też nieco większe problemy w defensywie niż zwykle. Musimy w tym szukać poprawy. Ofensywnie zwłaszcza przez pierwsze 25 minut z Rakowem nie kreowaliśmy sytuacji, a potem po czerwonej kartce tym bardziej. W poniedziałek defensywnie będziemy musieli być lepsi, a w ofensywie więcej kreować i doprowadzać do większej liczby sytuacji strzeleckich – mówi szkoleniowiec.

Thomasberg zwraca uwagę, że Korona to wymagający przeciwnik, szczególnie przy stałych fragmentach gry.

To zespół podobny do kilku, z którymi już graliśmy. Myślę, że to dobra, silna drużyna przy stałych fragmentach. Świetnie bronią pola karnego, grają piłkę z wieloma dośrodkowaniami. Na bokach mają dobrych, szybkich zawodników. Jak dla mnie musimy jednak skupić się na tym, by znaleźć swój dobry plan na ten mecz i na tym, by go dobrze wykorzystać. Nie powiem, że to będzie mecz 50 na 50, bo gramy u siebie. Uważam, że będziemy gotowi i wierzę, że go wygramy – podkreśla trener Pogoni.

Szkoleniowiec odniósł się również do mniejszej liczby bramek zdobywanych przez zespół w ostatnich spotkaniach.

Oczywiście zawsze chcesz strzelić więcej goli i masz nadzieję, że nie stracisz nic w defensywie. Odkąd tu jestem dużo kreujemy pod bramką rywali. Jesteśmy jedną z najwięcej kreujących ekip. Czasem brakuje nam jednak efektywności. Brakuje nam również przy tym dużym xG szczelnej obrony. Staraliśmy się poprawić ten balans między ofensywą i defensywą. Odkąd przyszedł Acosta i Szalai, to się nieco poprawiło, pomogło nam to nieco ten balans znaleźć. Przez to, że to jednak piłkarze nieco bardziej nastawieni defensywnie, to może nas to trochę kosztowało ofensywnie. Ciągle jednak szukamy sposobu, aby kreować jeszcze więcej okazji. Ostatnio brakowało nam też stwarzania zagrożenia po stałych fragmentach. Nad tym też pracujemy. Osobiście wolę wygrać mecz 1:0 niż 3:2. Ta liga jest bardzo specyficzna. Gdybyśmy wygrali z Rakowem, to byśmy byli blisko Europy. Przegraliśmy, więc mamy małą przewagę nad strefą spadkową. W naszym planie na ten tydzień jest kreować dużo okazji, ale być przy tym szczelnymi w obronie w najbliższym meczu – dodaje.

Początek spotkania zaplanowano na godzinę 19. Transmisję przeprowadzi Canal+ Sport 3, gdzie studio przedmeczowe rozpocznie się o godzinie 18:25.

fot. jad
Ocena 0.00 (0 Głosy)

Pozostałe wiadomości: