W sobotę, 31 maja o godzinie 11, GKS Kołbaskowo-Przecław zmierzy się na wyjeździe z Hutnikiem Szczecin. Choć czerwono-biało-niebiescy wciąż walczą o ligowy byt, do tego spotkania przystąpią bez presji.
"Jedziemy rozegrać kolejny mecz, ale już bez napięcia i ciśnienia, że musimy go wygrać. Teraz jedziemy z nastawieniem, że możemy." – mówi prezes klubu, Krzysztof Jakubczak. – "Ostatni mecz z Kołbaczem był naszym najlepszym w sezonie. Przegraliśmy 1:2, ale w 92. minucie nie strzeliliśmy rzutu karnego, po którym sędzia zakończył mecz. Doszliśmy do wniosku, że nie będziemy już podnosić ciśnienia – chcemy, żeby zawodnicy z czystą głową wyszli na boisko."
Zespół z gminy Kołbaskowo zajmuje obecnie 15. miejsce w tabeli klasy okręgowej z dorobkiem 15 punktów. Choć sytuacja drużyny jest trudna, szanse na utrzymanie nadal istnieją – choć nie wszystko zależy tylko od wyników GKS-u.
"W tym meczu jak w każdym innym będziemy się starać o zwycięstwo. Ostatni mecz pokazał, że stać tę drużynę na dobrą grę." – mówi trener Arkadiusz Sztadilów. Tym razem jednak nie poprowadzi drużyny osobiście.
"Zespół poprowadzi Przemysław Pietruszka, ponieważ ja już dużo wcześniej miałem wykupiony start w maratonie w Sztokholmie. Będę mocno trzymał kciuki za zespół i może efekt innego spojrzenia na drużynę przyniesie pozytywny efekt." – dodaje szkoleniowiec.
Do końca sezonu GKS rozegra jeszcze trzy spotkania: z Hutnikiem Szczecin (wyjazd), Morzyckiem Moryń (wyjazd) i Kłosem Kamienny Jaz (u siebie). Liderem jest Świt II Szczecin, który już awansował do IV ligi.

