Strona Kołbaskowo.eu używa plików cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie.

  • Region
  • „Babciu, miałem wypadek…”. Oszuści wyłudzili niemal 200 mln zł

„Babciu, miałem wypadek…”. Oszuści wyłudzili niemal 200 mln zł

Wykorzystują strach i zaufanie, by wyłudzać pieniądze. Coraz częściej podszywają się pod bliskich przy użyciu sztucznej inteligencji - ostrzegają policjanci. Od stycznia do września straty sięgnęły niemal 200 mln zł.

- „Babciu, miałem wypadek…”, „Jestem policjantem. Potrzebujemy Twojej pomocy w tajnej akcji…” albo „To pewna inwestycja. Wystarczy, że przelejesz pieniądze…” - tak zaczynają się historie, w których przestępcy wykorzystują strach, zaufanie, chęć niesienia pomocy i odbierają ludziom oszczędności całego życia - przestrzegają policjanci. - Potrafią podszyć się pod członka rodziny, policjanta, prokuratora czy pracownika banku. Coraz częściej wykorzystują również sztuczną inteligencję, by uwiarygodnić swoją historię, a nawet naśladować głos bliskiej osoby.

 

Jak dodają, od stycznia do września 2026 roku straty poniesione w wyniku oszustw „na legendę” wyniosły niemal 200 milionów złotych. Ponad 3 tysiące pokrzywdzonych to osoby powyżej 60. roku życia.

 

Jak nie dać się oszukać? Policja radzi, by nie podejmować decyzji pod presją czasu i emocji. Jeśli ktoś informuje o wypadku członka rodziny, należy przerwać rozmowę i zadzwonić do bliskiego na znany wcześniej numer. Gdy rozmówca podaje się za funkcjonariusza lub pracownika banku, trzeba się rozłączyć i samodzielnie skontaktować z daną instytucją. Nie należy korzystać z numerów podanych przez nieznajomego. Warto również ustalić z rodziną hasło, które pomoże potwierdzić tożsamość rozmówcy. Trzeba jednak pamiętać, że nawet znajomy głos nie daje pewności, z kim naprawdę rozmawiamy.

 

- Pamiętaj, że policja ani żadna inna instytucja nie prosi o przekazywanie pieniędzy w ramach tajnych akcji. Prawdziwy policjant nie będzie nakłaniał do oddania oszczędności, aby je „zabezpieczyć”. Jeśli ktoś dzwoni z dramatyczną wiadomością, żąda pieniędzy i zabrania kontaktować się z rodziną, to sygnał alarmowy - mówią stróże prawa.

 

Policja radzi, by porozmawiać o tych zasadach z rodzicami, dziadkami i bliskimi. Taka rozmowa może uchronić ich przed utratą oszczędności całego życia.

foto: pexels
Ocena 0.00 (0 Głosy)

Pozostałe wiadomości: