Policja poinformowała dziś podczas sesji Rady Gminy w GOKSiR w Przecławiu, że sprawca, który wlał kwas masłowy do Żabki w Kołbaskowie, został nagrany przez monitoring, a prokurator wyraził zgodę na upublicznienie jego wizerunku.
Trwa postępowanie w sprawie głośnego incydentu w Żabce w Kołbaskowie. Przypomnijmy, że pod koniec marca nieznany sprawca wlał do lokalu kwas masłowy tuż przed planowanym rozpoczęciem działalności sklepu. Podczas sesji Rady Gminy przedstawiciel policji poinformował, że sprawca został zarejestrowany przez monitoring i prokurator wyraził już zgodę na upublicznienie jego wizerunku.
Toczy się postępowanie przygotowawcze. Dysponujemy nagraniem, na którym widać sprawcę. Jest zgoda prokuratora na publikację wizerunku, dlatego apelujemy o jego rozpowszechnienie. Liczymy, że dzięki pomocy mieszkańców uda się ustalić tożsamość tego mężczyzny i go zatrzymać - przekazał policjant.
Wizerunek nie został jeszcze przekazany mediom. Gdy tylko go otrzymamy, niezwłocznie opublikujemy go na naszej stronie.
Funkcjonariusz podkreślił, że w swojej wieloletniej służbie spotykał się już z przypadkami użycia kwasu masłowego, jednak zazwyczaj miały one charakter wybryków chuligańskich. Tym razem - jak zaznaczył - skala strat i okoliczności zdarzenia są znacznie poważniejsze.
To sytuacja, która nie powinna się wydarzyć. Straty są duże, na szczęście właściciele byli ubezpieczeni - dodał.
Po wlaniu substancji sklep nie był w stanie rozpocząć normalnej działalności. Intensywny i trudny do usunięcia zapach uniemożliwił pracę personelu oraz wejście klientów do środka. Towar musiał zostać zutylizowany. Straty szacuje się na kilkaset tysięcy złotych.
Kwas masłowy, choć wykorzystywany m.in. w przemyśle, znany jest przede wszystkim z wyjątkowo silnej i odpychającej woni. Nawet niewielka ilość tej substancji może skutecznie sparaliżować funkcjonowanie lokalu.
Zdarzenie w Kołbaskowie nie jest odosobnione. W listopadzie 2025 roku podobny incydent miał miejsce we Włocławku, gdzie po rozlaniu substancji o zapachu przypominającym kwas masłowy sklep musiał zostać zamknięty, a straty oszacowano na setki tysięcy złotych.
Do kolejnego przypadku doszło w marcu tego roku w Gdańsku. Zamknięta została tam Żabka przy ul. Rakoczego, a mieszkańcy budynku skarżyli się na intensywny odór wyczuwalny nawet w mieszkaniach na najwyższych piętrach.

