Kierowców w Polsce już obowiązują nowe, znacznie surowsze przepisy drogowe. Zmiany są częścią szerokiej nowelizacji i w praktyce oznaczają, że za niektóre niebezpieczne zachowania na drodze można teraz natychmiast stracić prawo jazdy.
Najważniejsza nowość to obligatoryjne zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące za tzw. drifting, czyli celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg, oraz jazdę motocyklem lub motorowerem na jednym kole. Do tej pory takie wykroczenia kończyły się głównie mandatem, teraz konsekwencje są znacznie poważniejsze.
Policjant nie ma w tym przypadku wyboru, jeśli stwierdzi, że kierowca celowo wykonał taki manewr, musi zatrzymać uprawnienia. Po wpisie do systemu kierujący może jeszcze prowadzić przez 24 godziny, później przez trzy miesiące jest wyłączony z ruchu.
Na tym jednak kary się nie kończą. Za drifting lub jazdę na jednym kole grozi mandat od 1500 do 5000 zł oraz 10 punktów karnych. Jeśli takie zachowanie stworzy zagrożenie dla innych uczestników ruchu, kara rośnie - mandat wynosi co najmniej 2500 zł, a liczba punktów może sięgnąć 22.
Nowe przepisy mają przede wszystkim uderzyć w niebezpieczne popisy na drogach, które mogą prowadzić do poważnych wypadków. Szczególnie dotyczy to młodych kierowców, wśród których takie zachowania zdarzają się częściej.
To kolejny etap zmian wprowadzanych w 2026 roku. Wcześniej rozszerzono m.in. możliwość zatrzymania prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h także poza terenem zabudowanym.

