Poranna kontrola drogowa w Szczecinie zaczęła się od podejrzenia, że kierowca może prowadzić pod wpływem środków odurzających. W samochodzie policjanci znaleźli również substancje zabronione. - Interwencja miała jeszcze jeden nieoczekiwany wątek - mówią policjanci.
Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie zatrzymali do kontroli kierowcę Volkswagena Passata.
- W trakcie czynności funkcjonariusze nabrali podejrzeń, że mężczyzna może znajdować się pod wpływem środków odurzających. Przeprowadzone badanie potwierdziło ich przypuszczenia - mówią mundurowi.
To jednak nie był koniec interwencji. Policjanci zajrzeli do auta.
- Podczas kontroli pojazdu ujawnili środki odurzające. Mężczyzna został zatrzymany, a dalsze czynności w jego sprawie będą prowadzone w związku z podejrzeniem kierowania pojazdem pod wpływem środka odurzającego oraz posiadania substancji zabronionych. Za swoje zachowanie będzie odpowiadał przed sądem - dodają stróże prawa.
Po zatrzymaniu kierowcy trzeba było zrobić coś z samochodem. Mężczyzna poprosił więc kolegę, żeby przyjechał i odebrał auto. Wtedy interwencja nabrała nowego wymiaru.
- Na miejsce przyjechał wskazany przez niego kolega, który miał odebrać samochód - kontynuują policjanci. - Policjanci, zgodnie z obowiązującymi procedurami, wylegitymowali mężczyznę. Wówczas okazało się, że jego pobyt na terytorium Unii Europejskiej jest nielegalny, a dodatkowo obowiązuje go zakaz wjazdu do któregokolwiek z państw członkowskich.
W efekcie również on został zatrzymany. Policjanci przekazali go funkcjonariuszom Straży Granicznej, którzy przeprowadzą dalsze czynności związane z jego sytuacją pobytową oraz powrotem do kraju pochodzenia.
