To nie tylko moda na rzeczy z przeszłości. Winyle pozwalają naprawdę obcować z muzyką – od wyjęcia płyty z okładki, przez ustawienie igły, aż po słuchanie całego albumu. W tym świecie ważne są także stare, cenione do dziś gramofony, dobry sprzęt i wszystko, co tworzy domowy „ekosystem” do słuchania muzyki. W sobotę, 12 września, na miłosników „dużych płyt” czeka Jesienna Giełda Winyli w Galerii Turzyn.
Przez lata wydawało się, że winyle odejdą w zapomnienie. Najpierw pojawiły się kasety, potem płyty CD, a dziś większość z nas słucha muzyki z telefonu. Mimo to czarne płyty wróciły i mają się całkiem dobrze.
Co w nich takiego jest?
Przede wszystkim samo słuchanie. Winylu nie włącza się tak jak playlisty w telefonie. Nie, nie — to nie Spotify na zawołanie, nie YouTube ani muzyka puszczona gdzieś w tle. To świadome słuchanie. Trzeba wybrać płytę, wyjąć ją z okładki, położyć na gramofonie, opuścić igłę i pozwolić muzyce wybrzmieć. Bez ciągłego przeskakiwania między utworami, bez przewijania, bez pośpiechu. Winyl wymaga obecności. I może właśnie dlatego słuchanie muzyki w ten sposób to rytuał o magicznej nazwie uważność.
Liczy się też sprzęt. Miłośnicy winyli chętnie szukają starych gramofonów, wzmacniaczy i kolumn. Dobre modele sprzed kilku dekad nadal są cenione i potrafią kosztować niemało. Dla wielu osób budowanie własnego zestawu audio jest swoistą muzyczną pasją.
Rosnącą popularność winyli widać także w sprzedaży. Według danych Związku Producentów Audio-Video w pierwszej połowie 2026 roku przychody ze sprzedaży winyli w Polsce wzrosły o ponad 46 proc. Wartość sprzedaży płyt analogowych niemal zrównała się wtedy ze sprzedażą CD.
Na winylach chętnie wracamy do muzycznych klasyków. Jednym z najlepszych przykładów jest „Thriller” Michaela Jacksona, wydany w 1982 roku. To najlepiej sprzedający się album w historii muzyki, a jego kolejne wydania nadal trafiają do kolekcji fanów na całym świecie.
Polacy również chętnie kupują rodzime płyty. Wśród popularnych winyli znajduje się między innymi „Piła tango” zespołu Strachy Na Lachy. W pierwszej połowie 2026 roku album ten był jednym z najchętniej kupowanych winyli w Polsce. Na listach sprzedaży pojawiają się też płyty Kultu i innych polskich wykonawców.
Winyl łączy więc starszych i młodszych słuchaczy. Dla jednych to powrót do czasów młodości, dla innych zupełnie nowy sposób słuchania muzyki. Ważne jest nie tylko to, co gra z głośników, ale też cała otoczka – płyta, okładka, gramofon i czas, który warto poświęcić na słuchanie.
Jesienna Giełda Winyli w Galerii Turzyn odbędzie się w najblizszą sobotę, 12 września 2026 roku, w godzinach 10:00–18:00. To dobra okazja, żeby poszukać ulubionego albumu, poradzić się w sprawie sprzętu, uzupełnić kolekcję albo po prostu zobaczyć, dlaczego winyle po latach znów cieszą się takim zainteresowaniem.
Bo czasem warto zwolnić, nastawić płytę na gramofonie i po prostu posłuchać muzyki tak "od początku do końca" z charakterystycznym "skrobaniem" w tle.
