Strona Kołbaskowo.eu używa plików cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie.

  • Gmina
  • Nielegalne wysypisko zamiast stawu. Mieszkańcy Barnisławia wprost: „To była katastrofa”

Nielegalne wysypisko zamiast stawu. Mieszkańcy Barnisławia wprost: „To była katastrofa”

Ktoś systematycznie zasypywał śmieciami staw pod Barnisławiem. - Smród był nie do wytrzymania, zaczęliśmy działać - mówi sołtyska Małgorzata Klebańska. Co ze sprawcami?

Przez blisko dwa tygodnie na południu Barnisławia rozgrywał się proceder, który dziś mieszkańcy nazywają wprost - ekologiczną katastrofą. Do stawu, oddalonego o około 200 metrów od drogi powiatowej Barnisław - Smolęcin, ktoś systematycznie zwoził odpady. Do zbiornika prowadzi droga z betonowych płyt. To właśnie tam znikały kolejne ciężarówki.

Na początku nikt nie wiedział, co się dzieje. To miejsce jest trochę na uboczu. Dopiero później zaczęliśmy łączyć fakty - dodaje sołtyska.

Mieszkańcy zauważyli, że to nie jest jednorazowe zdarzenie.

Codziennie przyjeżdżało po kilka samochodów i wyrzucano śmieci w miejsce, gdzie jeszcze niedawno był staw - mówi Małgorzata Klebańska.

Przełom nastąpił, gdy w okolicy zaczął unosić się intensywny, trudny do zniesienia zapach.

Smród był niesamowity. Ludzie zaczęli zgłaszać, że coś jest nie tak. Pojawiły się też niepokojące sygnały, że zwierzęta zaczynają padać. To już było bardzo alarmujące - relacjonuje pani Małgorzata.

Mieszkańcy zaczęli podejrzewać, że mogło dojść do skażenia środowiska.

Tam był kiedyś piękny staw. Były kaczki, inne ptaki, życie po prostu tętniło. Dziś praktycznie nic już tam nie przylatuje. To wszystko zostało zniszczone – rozkłada ręce sołtyska.

Zaniepokojona społeczność postanowiła działać. Mieszkańcy zaczęli obserwować teren i dokumentować nielegalny proceder.

Ludzie wręcz „polowali” na te samochody. Robili zdjęcia, nagrywali filmy, spisywali numery rejestracyjne. Cała wieś się zaangażowała - podkreśla Małgorzata Klebańska.

Zebrane materiały trafiły do Wydziału Ochrony Śodowiska Urzędu Gminy Kołbaskowo.

Przekazaliśmy wszystko. Zdjęcia, nagrania, konkretne dane. Naszym zdaniem to bardzo mocny materiał dowodowy - mówi sołtyska Barnisławia. - Z tego, co wiemy, sprawca został ustalony i sprawa jest w toku. Ma zostać zobowiązany do przywrócenia tego terenu do stanu sprzed zniszczeń. Tylko pytanie, czy to w ogóle jest jeszcze możliwe? Ten staw był częścią naszego krajobrazu i życia. Teraz to już nie jest to samo.

Informację od mieszkańców Barnisławia o nielegalnym składowaniu odpadów w rejonie stawu w Barnisławiu potwierdza Urząd Gminy w Kołbaskowie. Poinformowano nas, że sprawa jest przedmiotem prowadzonego postępowania administracyjnego.

Z dokonanych dotychczas ustaleń wynika, że na wskazany teren były przywożone materiały powstające w wyniku sprzątania oraz utrzymania terenów miejskich na obszarze Szczecina - mówi Mateusz Iżakowski, rzecznik Urzędu Gminy w Kołbaskowie. - Nieruchomość, na której zgromadzono materiał, stanowi własność Skarbu Państwa i pozostaje w dzierżawie rolnika z Barnisławia. Na obecnym etapie prowadzone są szczegółowe czynności wyjaśniające, których celem jest jednoznaczne określenie charakteru zdeponowanego materiału - w szczególności ustalenie, czy stanowi on odpady w rozumieniu przepisów ustawy o odpadach, czy też ma charakter naturalny. Kluczowe znaczenie w tej ocenie ma źródło jego pochodzenia.

Postępowanie administracyjne w sprawie usunięcia odpadów z miejsca do tego nieprzeznaczonego, wszczęte zostało przez wójta Gminy Kołbaskowo.

 W toku postępowania, m.in. dzięki zaangażowaniu mieszkańców, zgromadzono materiał dowodowy, w tym dokumentację fotograficzną oraz numery rejestracyjne pojazdów, które pozwoliły na identyfikację podmiotu dostarczającego materiały na wskazany teren - informuje rzecznik. - Prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia pełnego kręgu podmiotów odpowiedzialnych. W tym celu wezwano do złożenia wyjaśnień zarówno podmiot władający nieruchomością, jak i podmiot przekazujący materiały. Równolegle Straż Gminna w Kołbaskowie przeprowadziła interwencję oraz ustaliła właścicieli pojazdów. Wykonano oględziny terenu z udziałem pracowników Urzędu Gminy Kołbaskowo i sporządzono dokumentację dowodową.

Jak dodaje, po zakończeniu etapu wyjaśnień i analizie zgromadzonego materiału dowodowego zostaną podjęte dalsze działania administracyjne, w tym wydanie decyzji zobowiązującej odpowiedzialne podmioty do usunięcia odpadów oraz przywrócenia terenu do właściwego stanu.

Ewentualne zawiadomienie właściwych organów, w tym Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz organów ścigania, będzie uzależnione od wyników prowadzonych czynności. Na obecnym etapie nie można jeszcze przesądzać o ostatecznej kwalifikacji zdarzenia ani zakresie odpowiedzialności poszczególnych podmiotów - kończy Mateusz Iżakowski.

fot. Mieszkańcy Barnisławia / UG Kołbaskowo
Ocena 0.00 (0 Głosy)

Pozostałe wiadomości: